-Tak , tak ,.....tak....., MAMO!!
-.........
-ja jadę tylko na trzy dni nie więcej . A tak w ogóle to
nauka , tyle że w Anglii
już wyjaśniam .Mam 17 lat i na imię paulina . Jadę do Anglii
na rozwijanie umiejętności , gdyż moja nauczycielka uważa że jestem
„niesamowicie utalentowana „ pff. Oczywiście . Moim talentem jest rysowanie ,
władanie językiem angielskim oraz fotografia . Moje zajęcia składają się z
nauki od 8 do 15 , następnie od 15 do 16 rozwijanie umiejętności i w końcu
odpoczynek do 24.
-dobra mamuś muszę kończyć zaraz mamy odlot .pa .tak też cie
kocham.-no i w końcu lecimy do Londynu ,szkoda że tylko na 3 dni .cała podróż
była krótka a to dlatego że większość przespałam na miękkim siedzeniu . Gdy już
dotarliśmy na miejsce nasza nauczycielka omawiała żeby uważać na nieznajomych
...bla.....bla....bla.
-okej kochana młodzieży macie 2 godz. na rozpakowanie , i
przygotowanie się a także na zwiedzanie .-oczywiście na tą wiadomość
zawtórowały setki a raczej dwunastka okrzyków radości .ja postanowiłam się
rozejrzeć po tym magicznym miejscu. Sam Londyn był piękny choć niebo ponure.
Samo zwiedzanie zajęło mi 45min. Więc poszłam się czegoś napić do kafejki .
Usiadłam przy zaciemnionym kącie by nikt mnie nie widział .wyjęłam książkę i
zaczęłam czytać nie odrywając się na moment by się napić kawy i sernika (moja
miłość ). książka była tak ciekawa że gdy ją odłożyłam omal nie dostałam zawału
serca .przede mną siedział jakiś obcy chłopak o cud niebieskich oczach .gdy mu
się przyjrzałam zaczął się śmiać .
-czy coś się stało ? - zapytałam po angielsku gdyż nie
rozumiał po polsku
-skądże . Po prostu śmieje się z twojego sernika
-słucham ?- zapytałam zbulwersowana a zarazem z nie
zrozumieniem
-no bo ….....masz sernik we włosach -zaczął znowu się śmiać
wymachując swoimi blond końcówkami włosów.
-O.M.G no jak ja to mogłam zrobić ?-byłam zawstydzona tym że
aż się zaczerwieniłam .
nie stresuj się . Jestem pewien że nikt nie widział tego
zdarzenia-był miły. jakiś obcy facet (przystojny facet)był miły. dla mnie. Łał.
Pierwszy dzień pierwsze doznanie szoku.
Tak w ogóle to nazywam się Paula .Paulina -przerwałam tą
niezręczną cisze
a no tak ja jestem Neill . Czy ty przypadkiem nie jesteś z
Polski ?
Tak się składa że jestem .
O no to Polska ma bardzo piękne niebieskookie dziewczyny.-
czy on mi powiedział komplement ? Łał. Szok nr.2
yyy......dziękuje . Czekaj uważasz że jestem piękna?
No na to wychodzi .- czy …..on się zarumienił ?!?!.
a ty mieszkasz w Londynie od zawsze ?- spytałam czym prędzej
bo jeszcze kto wie oświadczy mi się czy co.
Nie przeprowadziłem się z kolegami do Londynu jakieś 2 lata
temu
no to możesz mnie oprowadzić -uśmiechnęłam się słodko .
Okej panie przodem – otworzył mi szarmancko drzwi .
Dziękuje -przykucnęłam jak zastało na damę .-szliśmy przez
park Londyński od czasu spoglądając na siebie .gdy tak rozmawialiśmy potknęłam
się o francuza w moherowym berecie . Doszliśmy do pięknej fontanny .jak
przystanęliśmy popatrzył na mnie swoimi niebieskimi oczami . Zaczął się zbliżać
coraz bliżej i bliżej mnie aż dzielił nas chyba 1 centymetr .nagle zaczął
delikatnie muskać moje usta schodząc w dół do szyi . Potem przycisną mnie do
siebie całując coraz czulej a zarazem namiętnie . Gdy nagle francuz wrócił do
nas a raczej do mnie wymawiając jakieś słowa z jego mimiki twarzy
wywnioskowałam że przekleństwa .ale gościa wkurzyłam .
Ja …....prze.....-zaczął a raczej próbował coś powiedzieć .
Moje wnętrze krzyczało „zostań idiotko !zostań .”niestety ja jestem na tyle
głupia żeby uciec. Wróciłam do hotelu i od razu poszłam spać z tego napływu
uczuć . Byłam rozbita. Dlaczego ?
Dobra, po długiej przerwie dodałam w końcu rozdział. Mam nadzieję, że się spodoba.

