środa, 6 lutego 2013

1 Rozdział!


-Tak , tak ,.....tak....., MAMO!!
-.........
-ja jadę tylko na trzy dni nie więcej . A tak w ogóle to nauka , tyle że w Anglii


już wyjaśniam .Mam 17 lat i na imię paulina . Jadę do Anglii na rozwijanie umiejętności , gdyż moja nauczycielka uważa że jestem „niesamowicie utalentowana „ pff. Oczywiście . Moim talentem jest rysowanie , władanie językiem angielskim oraz fotografia . Moje zajęcia składają się z nauki od 8 do 15 , następnie od 15 do 16 rozwijanie umiejętności i w końcu odpoczynek do 24.

-dobra mamuś muszę kończyć zaraz mamy odlot .pa .tak też cie kocham.-no i w końcu lecimy do Londynu ,szkoda że tylko na 3 dni .cała podróż była krótka a to dlatego że większość przespałam na miękkim siedzeniu . Gdy już dotarliśmy na miejsce nasza nauczycielka omawiała żeby uważać na nieznajomych ...bla.....bla....bla.
-okej kochana młodzieży macie 2 godz. na rozpakowanie , i przygotowanie się a także na zwiedzanie .-oczywiście na tą wiadomość zawtórowały setki a raczej dwunastka okrzyków radości .ja postanowiłam się rozejrzeć po tym magicznym miejscu. Sam Londyn był piękny choć niebo ponure. Samo zwiedzanie zajęło mi 45min. Więc poszłam się czegoś napić do kafejki . Usiadłam przy zaciemnionym kącie by nikt mnie nie widział .wyjęłam książkę i zaczęłam czytać nie odrywając się na moment by się napić kawy i sernika (moja miłość ). książka była tak ciekawa że gdy ją odłożyłam omal nie dostałam zawału serca .przede mną siedział jakiś obcy chłopak o cud niebieskich oczach .gdy mu się przyjrzałam zaczął się śmiać .
-czy coś się stało ? - zapytałam po angielsku gdyż nie rozumiał po polsku
-skądże . Po prostu śmieje się z twojego sernika
-słucham ?- zapytałam zbulwersowana a zarazem z nie zrozumieniem
-no bo ….....masz sernik we włosach -zaczął znowu się śmiać wymachując swoimi blond końcówkami włosów.
-O.M.G no jak ja to mogłam zrobić ?-byłam zawstydzona tym że aż się zaczerwieniłam .
nie stresuj się . Jestem pewien że nikt nie widział tego zdarzenia-był miły. jakiś obcy facet (przystojny facet)był miły. dla mnie. Łał. Pierwszy dzień pierwsze doznanie szoku.
Tak w ogóle to nazywam się Paula .Paulina -przerwałam tą niezręczną cisze
a no tak ja jestem Neill . Czy ty przypadkiem nie jesteś z Polski ?
Tak się składa że jestem .
O no to Polska ma bardzo piękne niebieskookie dziewczyny.- czy on mi powiedział komplement ? Łał. Szok nr.2
yyy......dziękuje . Czekaj uważasz że jestem piękna?
No na to wychodzi .- czy …..on się zarumienił ?!?!.
a ty mieszkasz w Londynie od zawsze ?- spytałam czym prędzej bo jeszcze kto wie oświadczy mi się czy co.
Nie przeprowadziłem się z kolegami do Londynu jakieś 2 lata temu
no to możesz mnie oprowadzić -uśmiechnęłam się słodko .
Okej panie przodem – otworzył mi szarmancko drzwi .
Dziękuje -przykucnęłam jak zastało na damę .-szliśmy przez park Londyński od czasu spoglądając na siebie .gdy tak rozmawialiśmy potknęłam się o francuza w moherowym berecie . Doszliśmy do pięknej fontanny .jak przystanęliśmy popatrzył na mnie swoimi niebieskimi oczami . Zaczął się zbliżać coraz bliżej i bliżej mnie aż dzielił nas chyba 1 centymetr .nagle zaczął delikatnie muskać moje usta schodząc w dół do szyi . Potem przycisną mnie do siebie całując coraz czulej a zarazem namiętnie . Gdy nagle francuz wrócił do nas a raczej do mnie wymawiając jakieś słowa z jego mimiki twarzy wywnioskowałam że przekleństwa .ale gościa wkurzyłam .
Ja …....prze.....-zaczął a raczej próbował coś powiedzieć . Moje wnętrze krzyczało „zostań idiotko !zostań .”niestety ja jestem na tyle głupia żeby uciec. Wróciłam do hotelu i od razu poszłam spać z tego napływu uczuć . Byłam rozbita. Dlaczego ?


Dobra, po długiej przerwie dodałam w końcu rozdział. Mam nadzieję, że się spodoba. 

środa, 23 stycznia 2013

Rozdział Próbny

Hej! Chciałam przedstawić dwie wersje początku opowiadania. Jedna oryginalna, a druga po korekcie. Zagłosujcie w ankiecie na jedną, czy wolicie oryginalną, czy po korekcie. 

*oryginalna*


-Tak , tak ,.....tak....., MAMO!!
-.........
-ja jadę tylko na trzy dni nie więcej . A tak w ogóle to nauka , tyle że w Anglii


Już wyjaśniam .Mam 17 lat i na imię paulina . Jadę do Anglii na rozwijanie umiejętności , gdyż moja nauczycielka uważa że jestem „niesamowicie utalentowana „ pff. Oczywiście . Moim talentem jest rysowanie , władanie językiem angielskim oraz fotografia . Moje zajęcia składają się z nauki od 8 do 15 , następnie od 15 do 16 rozwijanie umiejętności i w końcu odpoczynek do 24.

- Dobra mamuś muszę kończyć zaraz mamy odlot .Pa .Tak też cie kocham.-no i w końcu lecimy do Londynu ,szkoda że tylko na 3 dni .cała podróż była krótka a to dlatego że większość przespałam na miękkim siedzeniu . Gdy już dotarliśmy na miejsce nasza nauczycielka omawiała żeby uważać na nieznajomych ...bla.....bla....bla.
- Okej kochana młodzieży macie 2 godz. na rozpakowanie , i przygotowanie się a także na zwiedzanie .-oczywiście na tą wiadomość zawtórowały setki a raczej piątka okrzyków radości. Ja postanowiłam się
rozejrzeć po tym magicznym miejscu. 

*po korekcie* 


Nazywam się Paulina i mam 17 lat. Lecę do Anglii, abym mogła rozwijać swoje umiejętności. Są to takie warsztaty. Uwielbiam rysować, dlatego moja pani od sztuki zaproponowała mi je. Wybrałam Londyn, ponieważ umiem dobrze angielski. Cieszę się, że tam jadę. To od zawsze było moim marzeniem. Moim hobby jest jeszcze fotografia. Co do wyglądu byłam szczupłą blondynką o błękitnych oczach. Włosów nie ścinałam od ponad dwóch lat, więc sięgały mi do pasa. Cerę miałam bladą, chociaż często wychodziłam na słońce.  
-Tak. Yhm… Tak. Oczywiście! Mamo!- stojąc już po odprawie, odpowiadałam jak zwykle wyczerpująco mojej mamie przez telefon.
-… Jak ty sobie beze mnie poradzisz?!- krzyczała mi do słuchawki.
- Jadę tylko na trzy dni, a nie parę miesięcy . A tak w ogóle to nauka , tyle że w Anglii.- próbowałam po raz setny wytłumaczyć to mojej mamie. Spojrzałam na zegarek. Za chwilę musze wyłączyć telefon. - Mamo, muszę kończyć. Zaraz mamy odlot samolotu. Kocham cię!
Przespałam cały lot. Kiedy wychodziliśmy już z lotniska w Londynie, na dworze padało. Pożegnałam już słoneczną o tej porze roku Polskę. W czerwcu zazwyczaj była piękna pogoda. Mimo deszczu nie zraziłam się do miasta. Ruszyliśmy do naszego autobusu. Nie tylko ja brałam udział w tych warsztatach. Mnie akurat wybrali z mojego rodzinnego miasta- Wrocławia. Oprócz pięciu osób z Polski, było po tyle samo z kilku innych krajów. Zauważyłam na przykład dwóch Japończyków i Hiszpankę. Pomachałam im. Uśmiechnęli się do mnie.
- Dobrze. Wiec sprawdźmy, czy wszyscy są.- organizatorka czytała nas po kolei, kiedy znaleźliśmy się już w hotelu.. Wszyscy byli obecni. – Oprócz was, czyli uczestników warsztatów z tematyki rysunku, jest jeszcze kilka innych grup. Mam na myśli warsztaty o tematyce śpiewania, tańca i sztuki filmowania. Mam nadzieję, że się nie zgubicie. Dostaniecie zaraz mapki Londynu z zaznaczonym naszym hotelem i plan zajęć. Obecność jest obowiązkowa, chyba, że ktoś zachoruje. Wtedy natychmiast zostanie powiadomiona rodzina.- wszyscy potaknęli, a organizatorka rozdała nam po dwie kartki. Super, zajęcia od 10 do 15. Później godzinna przerwa i do 18 ostatnie wykłady. Mam nadzieję, że uda mi się zwiedzić trochę Londyn


Proszę, o uczciwe głosowanie. W wersji *po korekcie* jest troszkę pozmieniane, ale myślę, że nie aż tek bardzo. :) 

Hello! xD

Hej! Jestem Paula i mam zamiar pisać tu opowiadanie o One Direction. Liczę na szczere opinie i dużo komentarzy. :) Mam nadzieję, że Wam się spodoba ;)